Bo żyć trzeba umieć!

„Moje Życie jest do dupy!”. „Ty mnie nie rozumiesz! Gdybyś miała takie przeje … ne  Życie jak ja, to byś wiedziała o czym mówię”. „Całe moje Życie to pasmo niepowodzeń!”(…).

Tego typu cytatów mogłabym tu wypisać bardzo wiele. Zresztą sami zapewne je znacie, albo z własnego doświadczenia, albo słyszycie je jeśli nie w domu, to choćby w miejscu pracy.

No dobrze! Zróbmy teraz mały krok w tył. Wyobraźmy sobie, że to Wy jesteście Życiem. Jesteście piękną, jaśniejącą energią, bardzo subtelną, która jedyne co ma robić, to obdarowywać sobą innych. Robicie wszystko co możecie, by każdy otrzymał to, czego pragnie. Wypełniacie sobą każdą myśl, każde wypowiedziane słowo. Jesteście obecni w każdym czynie. Towarzyszycie drugiemu człowiekowi, w każdej jego minucie. Manifestujecie swoją obecność w formie sprzętów, sytuacji, ludzi. Jesteście jako marzenie, pragnienia, łzy, a nawet choroby.

Z wielką miłością stajecie przed każdym (bez wyjątku) i mówicie: „O to jestem. Czego pragniesz?„. I co najważniejsze spełniacie  wszystkie oczekiwania, wszystkie pragnienia.

Nie chcecie niczego w zamian. No, może czasem, cichego westchnienia ze słowem wdzięczności.

I teraz powiedzcie mi. Jak byście się czuli, gdybyście będąc na miejscu własnego Życia wciąż i od nowa słyszeli, że jesteście do niczego i tak naprawdę nie jesteście warci choćby przysłowiowego grosza? W jaki sposób reagowalibyście na takie traktowanie? Czy byłoby ono przyjemne?

Z pewnością nie! Widzicie, nauczyliśmy się wymagać od naszego Życia pewnych- nazwijmy to zachowań. Ma Ono przynosić nam miłość, dostatek, szczęście. Oczywiście w zależności od nas w różnej postaci. Jedni chcą domu na Florydzie, inni stanowisko kierownicze w dużym przedsiębiorstwie, a inni jeszcze choćby małej kawalerki. Pamiętam słowa jednej mojej przyjaciółki, która bardzo chciała spotkać w końcu swojego mężczyznę. „Niechby pił, byle był”- mawiała. No i był. Na chwilę. I żaden nie był odpowiedni. A potem się pytała czemu tak w życiu ma, że wciąż jest sama. Hmm..

A może zamiast tak na to swoje Życie narzekać, to warto by było popatrzeć na Nie z innej perspektywy? Z szacunkiem, miłością i przede wszystkim z wdzięcznością? Bo to nasze Życie obdarowuje nas wyłącznie tym, co jest w nas i tylko tym, czego pragniemy. Jeśli w nas jest złość, zazdrość, wieczne niezadowolenie, to Życie dokładnie to samo przyniesie nam w darze. Jeśli zaś, popatrzymy na samych siebie z uśmiechem, i tym samym uśmiechem obdarzymy nasze Życie, to ten uśmiech na różne sposoby wróci do nas. Dodajmy do tego wdzięczność, radość, szacunek, piękność.. Zobaczcie ile wspaniałych rzeczy może pojawić się w naszym Życiu!

Pamiętajcie również o jednym. Energia Życia jest potężna. Nie znam potężniejszej. Pozwólcie sobie na to, by w relacji z nią być jak małe dziecko. Oddajcie się jej pod opiekę i niech tą opieką ona Was otoczy. Proście ją o wszystko, równocześnie dziękując i wyrażając wdzięczność za każdy dzień, za każde doświadczenie, za każdego, napotkanego na swej drodze człowieka. Dziękujcie, bo wszystko jest darem dla Was przez Życie ofiarowanym.

Im więcej będziecie mieć w sobie wdzięczności i dziecięcego zaufania do swojego Życia, tym bardziej będzie Was Ono obdarowywać. W miłości, w radości, obfitości, w zdrowiu.. Dużo tego 🙂

Ci, którzy mówią, że „Trzymają w garści swoje Życie” popełniają wielki błąd. Mylą się również bardzo. Zapomnieli bowiem, że to z Życia powstali.

Moja Babcia mówiła, że Życia trzeba się nauczyć. „Nie podchodzić do Niego jak rozwrzeszczona baba z wymogami tylko i pretensjami, ale z powagą i szacunkiem„. Bo, bym ja mogła żyć i z energii Życia korzystać, to inni kiedyś oddali i wciąż oddają swoje Życie.

 

, ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge