Bogactwo część 1

Bardzo dobrze znam mechanizmy działania “Drugiej Strony” (przynajmniej niektóre, tak szybko się mutują i rozmnażają), ale wciąż zaskakuje mnie fakt, jak bardzo jest pomysłowa.

No bo jak najprościej jest zniewolić człowieka? Odebrać mu poczucie bezpieczeństwa!

Skoro już nie ma tak naprawdę do kogo zwrócić się o pomoc, bo przecież Bóg jest daleko i wysoko (siedzi na jakiejś chmurze w niebie i wali gromami), to taka zastraszona Istotka idzie do kościoła (no bo gdzieś indziej Boga się nie znajdzie) i klęcząc przed ołtarzem słyszy, że jest grzeszna i że z prochu powstała i w proch się obróci! Na dodatek oddaje ostatni grosz na tacę licząc, że w ten sposób zaskarbi sobie łaskę Najwyższego. Ręce opadają, ale rośnie uznanie dla pomyślunku Ciemnej Strony.

Człowiek, który nie ma pieniędzy, nie ma również poczucia bezpieczeństwa

Jego głowę wypełniają myśli pełne lęku i obaw. Nie patrzy na siebie jak na istotę światła, ale jak na kogoś beznadziejnego i nic nie wartego. Zaczyna palić, upijać się, sięgać po używki – na to jakoś pieniądze o dziwo zawsze się znajdują.

W niedziele owszem grzecznie idzie do kościoła – bo tak trzeba, najczęściej z całą rodzinką – niech wszyscy widzą, że jest pobożnym człowiekiem, by znów usłyszeć, że ma ten krzyż nieść. Wraca do domu i z miłości do drugiego człowieka, bije swoją żonę i zastrasza własną rodzinę. Gubiąc się, pozwala by jego Dusza powoli była przejmowana przez Cień. Zaczynają się choroby, traci pracę…

Gdzieś tam, gdy udaje mu się zauważyć, że jego życie to jeden wielki koszmar, pluje żalem i obwinia o wszystko Boga, no bo jak On mógł do tego dopuścić?! Oddzielony od Światła umiera za życia.

Być może powiecie, że przesadzam, przejaskrawiam, że nadaję na kościół. I tak i nie.

Bo znam dokładnie takie przypadki, gdzie przychodzi do mnie właśnie ta bita żona, która nie ma już sił by patrzeć, jak mąż znęca się nie tylko nad nią ale i dziećmi, a ksiądz mówił, że ma się za tego męża modlić.

A ja się pytam:

Gdzie tu jest Miłość??? Gdzie tu jest pokochanie siebie??? Gdzie tu jest Bóg??? 

Widzicie już ten mechanizm? Człowiek stłamszony, sponiewierany i upokorzony, nie ma sił na zmiany. Nie ma już po prostu sił. Taki człowiek jest otwarty na manipulacje drugiej strony, na wciskanie mu kitu, że tak właśnie ma być, że za to, że cierpi – pójdzie do nieba. Co za bzdura!

Tutaj trzeba ogromnego wsparcia i Miłości, oczyszczenia przestrzeni życiowej, czasem nawet egzorcyzmu, by takiego człowieka podnieść i pokazać inną drogę. Trzeba wielkiej pracy, by zaczął słuchać, wierzyć i czuć, że jest ukochanym Dzieckiem Boga

Dlatego zrozumcie i raz na zawsze zapamiętajcie:

ponieważ jesteście Dziećmi Boga, Istotami Światła i pochodzicie ze Światów Miłości, to należy się Wam wszytko to, co jest Wam potrzebne, by przejawiać się w tej rzeczywistości i wszystko to, o co poprosicie!! To jest Wasze Prawo i Dziedzictwo!

Teraz popatrzcie na swoje życie

Tak na spokojnie. Najlepiej w miejscu, gdzie nikt Wam nie będzie przeszkadzał. Zapalcie świeczkę, może jakaś fajna muzyka – taką, którą lubicie słuchać najbardziej. To jest Was czas. Weźcie kartkę i ołówek i na spokojnie napiszcie to, wszystko co Was ogranicza.

Jeśli macie w sobie wzorce ubóstwa to napiszcie. Jeśli uważacie, że pieniądze są czymś złym, a majętni ludzie “to złodzieje” – to napiszcie. Jeśli nie możecie znaleźć pracy, nie macie odpowiedniego wykształcenia, nie znacie języka, nie macie znajomości, nie wiecie co chcecie zrobić – to wszystko musi się znaleźć na tej kartce.

Przeczytajcie ją kilka razy i nanieście odpowiednie poprawki. Starajcie się być “tu i teraz” i patrzeć na to, co robicie z perspektywy kogoś, kto właśnie zmienia swoje życie. Gdy będziecie gotowi, to obok tych wszystkich punktów negujących Wasze bogactwo, wypiszcie to, co jest potrzebne by to zmienić. Jeśli są to negatywne myśli, to napiszcie ich przeciwieństwo. Jeśli brak wykształcenia, to napiszcie takie, jakie jest Wam potrzebne. Gdy lista jest gotowa, to wejdźcie w modlitwę i o to wszystko poproście.

“Proście a będzie Wam dane” 🙂

Tutaj pewnie mi powiecie, że niejednokrotnie prosiliście, ale nic z tego nie wyszło. Hmm.. Wkrada się brak zaufania i świadomości Dziecka Bożego. Wy musicie mieć pewność, że wszystko, o co poprosiliście, już jest Wam dane. To jest tak, jak w sytuacji, gdy prosicie swojego kolegę lub koleżankę, by poszła za Was do sklepu by kupić coś, co jest Wam potrzebne. Sami nie możecie tego uczynić, bo jesteście przykładowo w pracy. I tutaj uwaga: jesteście w pracy, wykonujecie jakieś tam zajęcie, ale wiecie, że Wasza koleżanka lub kolega robi dokładnie to, o co poprosiliście i kwestią czasu tylko jest kiedy otrzymacie od niej to, o co poprosiliście.

Wasze myśli MUSZĄ być pozytywne

Każda negatywna myśl zabija Wasze pragnienia. Powoduje, że wypełnia Was lęk, który jest przeciwieństwem Miłości i burzy poczucie bezpieczeństwa.

Ponieważ jesteście Istotami Światła to brak Miłości w Waszym życiu, zabija Was. Pamiętajcie o tym! Energia podąża za uwagą, więc niech Wasza uwaga będzie skupiona na tym, co dobre i piękne w życiu.

Wykonując pracę dnia codziennego, oczami wyobraźni zobaczcie siebie, mających już to, o co poprosiliście i już teraz, za to dziękujcie! Doceniajcie wszystko co już posiadacie!

Wiecie, kiedy zaczęłam doceniać to, że mam co jeść? Kiedy przy oczyszczaniu wątroby musiałam zrobić trzydniową głodówkę. Jedynie, co mogłam pić, to sok z buraka i jabłek. Pod koniec myślałam, że oszaleję. Chodziłam z nosem w pustym opakowaniu po czipsach orzechowych, wdychając ich zapach i wymawiając sobie, że byłam taka głupia i nie doceniałam ich smaku wcześniej. O chlebie z masełkiem i ogóreczkiem, nie wspomnę 🙂

Idąc do pracy nie mówcie, że “idziecie do roboty”. Wy idziecie do swojej pracy. Ja wiem, że nie zawsze jest to wymarzone zajęcie, ale jest ono podstawą do tego, by wskoczyć na wyższy poziom. Dlatego będąc w niej, często z ludźmi, których już nigdy w życiu nie chcecie widzieć, doceńcie ją, podziękujcie. Wtedy pojawi się zmiana. 

Żyjemy w świecie materii, w którym musimy obudzić swojego Ducha. Równowaga pomiędzy materią a duchowością musi być zachowana. Jakakolwiek przewaga którejś ze stron, powoduje zachwianie tej równowagi i prowadzi do uwstecznienia w rozwoju nas samych. Dlatego nie bądźcie ubodzy. Skończcie już z tym. Już dość umartwiania się i martwienia.

 

Czas na radość i bogactwo.

Zacznijcie być bogaci duchowo i materialnie!

 

Przejdź do drugiej części artykułu:

Bogactwo – Część 2

 

 

 

, , , , , , , , ,

Trackbacks/Pingbacks

  1. Bogactwo część 2 | LatarniaMLatarniaM - 2 września 2013

    […] Bogactwo – Część 1 […]

Dodaj komentarz

CommentLuv badge