Cisza

Zadzwoniła do mnie Jolcia. Przepiękna, żywiołowa kobieta, o wielkim sercu i jeszcze większym temperamencie.

– „Powiedz mi kochana, gdzie tu w tym całym zabieganiu można znaleźć czas na rozwój duchowy! Przecież to wszystko jest tak zorganizowane, byśmy tego czasu nie mieli!”– wykrzyczała do mnie, równocześnie wykrzykując do swojej pracownicy o jakiś szwach francuskich i krzyżykowych. Wiadomo, życie nas nie rozpieszcza. Codzienna praca, niezapłacone rachunki, dzieci, rodzina, dom. Gdzie w tym wszystkim znaleźć czas na pracę nad sobą?

Hmm..Tu nie chodzi o to, by codziennie medytować, albo nieprzerwanie wchodzić w modlitwę, bądź też prowadzić budujące konwersację z oświeconymi. Tak naprawdę jedyne co potrzeba, to odnaleźć w sobie wewnętrzną ciszę i być w niej. Gdy to zrobicie, to wszelkie niepotrzebne monologi ustaną, zaczniecie się w sobie gruntować i nauczycie się patrzeć na otaczającą Was rzeczywistość z innej perspektywy.

Nawiążecie kontakt z Opiekunem i On stanie się głosem prowadzącym Was w codzienność. Jak to zrobić? Pozwólcie sobie przez chwil parę wyłączyć się od tego, co wokół i skupcie się na sercu. Tak, jakbyście mieli nasłuchiwać jego bicia. Nie wyobrażajcie go sobie. Po prostu skupcie się na nim. To wystarczy. Potem sami zobaczycie, co się zacznie  w Was zmieniać.

Cisza jest Mocą. Przynosi wraz z sobą potężne dary.

  

, , , , , , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge