Czego potrzebujesz?

Witam Ciebie.. Tego, który czyta teraz moje słowa.

Widzisz, najczęściej piszę o tym jak ja postrzegam rzeczywistość i świat wokół. Mówię i piszę o tym co ja robię, lub co ja bym zrobiła, by zmienić to, co zmienić mogę.

Zwracam się teraz do Ciebie z prośbą, byś mi napisał, lub powiedział o tym, czego oczekujesz po moich postach, bądź czego one mają dotyczyć, by Tobie pomóc w zmianie tego, co Ty zmienić możesz.

Pamiętaj tylko proszę, że każdy z nas musi dokonać zmian sam. Ja jedynie mogę podpowiedzieć lub wskazać sposób, by Ci pomóc. Opieram się zawsze na wiedzy i własnym doświadczeniu. Owszem mam wpływ na przestrzenie, kontaktuję się z energiami na różnych poziomach, wiem jak usuwać podłączenia i implanty. Zawsze jednak robię to tylko z uszanowaniem wolnej woli każdej Istoty.`

 

13 Responses to Czego potrzebujesz?

  1. Gosia 3 maja 2018 at 15:17 #

    Ja czuję się cała „poblokowana”. Strasznie interesują mnie Twoje posty, motywują i inspirują do szukania informacji wnikliwej. Intryguje mnie wszystko o czym piszesz i chce wiedzieć więcej 🙂 Pozdrawiam! ❤

    • Magdalena 3 maja 2018 at 21:20 #

      Gosiu.. Jestem wdzięczna Ci za te słowa 🙂 motywują i dają „kopa” „)

  2. NiktWażny 13 lipca 2018 at 09:02 #

    W jednym ze swoich wpisów piszesz, że idą ciężkie czasy. Napisz co się będzie działo, kiedy to będzie- za ile lat, i jak się do tego przygotować, jak przetrwać ten trudny czas, również a może przede wszystkim, od strony fizycznej, co będzie dostępne do jedzenia itp itd. Może to być np. jako osobny cykl – tylko regularnie i często poproszę :).

    • Magdalena 9 sierpnia 2018 at 14:35 #

      Postaram się tak zrobić 🙂 Pozdrawiam 🙂

      • NiktWażny 10 sierpnia 2018 at 07:21 #

        Dziękuję za odpowiedź, bo już myślałem, że coś nie tak było z tym moim komentarzem. Jeżeli chodzi o stronę, to przeczytałem „od deski do deski”, ale dużo rzeczy dla mnie jest jeszcze niejasne. Muszę to pewnie jeszcze kilka razy jeszcze przerobić. Wiele rzeczy jest dla mnie dziwnych, trudnych do zrozumienia np. dlaczego nie jeść mięsa. Co w tym jest złego? Mieszkam na wsi i od zawsze mięso było na naszym stole. Na pewno będę pytał o wiele rzeczy. Ja nie chce żyć jako biorobot tak jak to napisałaś. Pozdrawiam.

        • Magdalena 18 sierpnia 2018 at 14:48 #

          Cześć.. znów trochę z opóźnieniem piszę, ale obiecuję, że już będę częstszym gościem na moim blogu. Jeśli masz dużo pytań to wspaniale! Bardzo chętnie- jeśli tylko będę wiedziała jak, to na nie odpowiem. Co do pytania o jedzenie mięsa. Prawda jest taka, że z chwilą, gdy świadomie zaczynasz „pracować” ze sobą, to przekonasz się o tym, sam zrezygnujesz z jedzenia mięsa. To kwestia wibracji. Gdy zaczniesz podnosić swoje wibracje, to automatycznie będziesz szukał pokarmu wysoko wibracyjnego. Mięso do niego nie należy.
          Jeśli w chwili obecnej jesz mięso to jedz. W odpowiednim czasie sam mięso zostawisz 🙂
          Pozdrawiam 🙂

          ps. Jak masz na imię?

          • NiktWażny 20 sierpnia 2018 at 09:04 #

            Hm… Wibracje? Zresztą teraz to nieważne. Jeżeli chodzi o moje imię to proszę pozwól, że będę dalej się tak podpisywał.
            Jeżeli chodzi o pracę to trzeba zacząć od rozświetlania?

          • Magdalena 20 sierpnia 2018 at 21:46 #

            Od Rozświetlania.. no i wejść na tzw. „pokochanie siebie”.
            Co do Twojego imienia.. Jeśli wolisz być „Nikim ważnym”- No probs 🙂

            Pozdrawiam 🙂

  3. NiktWażny 21 sierpnia 2018 at 07:18 #

    Rozumiem.

    Nie chodzi o to, że jestem „nikim ważnym” w dosłownym znaczeniu. Tak nie jestem premierem, prezydentem, dyrektorem, nawet kierownikiem nie jestem. Dla siebie i pewnych osób jestem bardzo ważny i to jest najważniejsze. No i są osoby, które też są dla mnie ważne.

    Popatrz na otaczający nas świat, na ludzi np. na sąsiada, kolegę w pracy. Czy jesteś dla niego ważna? Obstawiam, że nie. Czy jesteś zdrowa czy chora, czy masz co do gara włożyć itp. itd. – niestety nie jest to dla niego ważne. Po prostu nie jesteś dla niego ważna. Oczywiście, że zdarzają się wyjątki, ale ilu ich jest? Promil? Może mniej.

    Również pozdrawiam.

    • Magdalena 21 sierpnia 2018 at 18:14 #

      Widzisz, wszystko jest drganiem, wibracją, ruchem. Wszechświat nie zna czegoś takiego jak pustka. Jeśli używasz ksywki NiktWażny, to tak zaczynasz wibrować. Imię to Ty, to Twoja moc i energia. Ale.. Twoja wola.. 🙂
      Co do ważności dla otaczającego nas świata i ludzi w nim.. Też się nie zgodzę. Wszyscy jesteśmy Jednym i pochodzimy z jednego Źródła. Jeśli czytałeś jeden z moich wpisów, to na pewno już wiesz, że i fizyka kwantowa zaczyna pojęcie JEDNOŚCI zauważać i pojmować. Być może na pierwszy rzut przysłowiowego oka nie ma znaczenia dla Twoich sąsiadów czy masz co jeść czy nie. Jednak w pojęciu nas jako całości ma znaczenie ogromne. Rozejrzyj się dookoła i zauważ, że wszyscy jesteśmy ze sobą zcaleni i od siebie uzależnieni. Przykładów znajdzież wiele. (Dużo by pisać)Jeśli Ty zmienić coś w swoim świecie to automatycznie wpływa to na świat innych.

      Ściskam dłoń 🙂

      • NiktWażny 22 sierpnia 2018 at 07:59 #

        Jeżeli chodzi o nick to nie wiedziałem. Zawsze tak popisuje się na forach. Muszę to przemyśleć.

        Ja nie napisałem, że otaczające na rzeczy i ludzie nie są ważne. Chodzi o zachowanie ludzi wobec innych ludzi. Przecież mało kto wie, że „pochodzimy z jednego Źródła”, jak to sama napisałaś. Zresztą ja też tego nie widziałem. Popatrz jakie teraz ludzie budują ogrodzenia koło swoich domów. Nie wiem jak to wygląda w Anglii (bo tam mieszkasz), ale w Polsce im większy mur tym lepiej – każdy tworzy „małe państwo”. Gdzie tu jedności, o której piszesz? Nie ma. Mojej znajomej zepsuł się samochód. Wiesz ilu osób zatrzymało się, by zapytać co się stało. Nikt, a przejeżdżało bardzo dużo aut, praktycznie auto za autem. Czekała 2 godz, aż mąż po nią przyjedzie. Gdzie tu jedność? Nie ma. Przykładów mogę podać jeszcze bardzo dużo. Mam nadzieję, że teraz się jasno wyraziłem, o co mi chodziło.

        • Magdalena 22 sierpnia 2018 at 21:05 #

          Jak najbardziej jasno 🙂 Tylko widzisz, o jedności wiem ja, wiesz już i TY. Tym samym jest nas dwoje 🙂 to już coś:) Idziemy dalej i mówimy o tym innym, uczymy swoje dzieci, te uczą swoje. Już nie jesteśmy w tym sami. Jest nas coraz więcej. Tak naprawdę wszystko to trzeba sobie na nowo przypomnieć i na nowo poczuć. Znasz przecież „Gość w dom- Bóg w dom”. Kiedy zaczniesz właśnie tak patrzeć na to i poprzez ten pryzmat na świat to dokonasz zmiany. Najpierw w swoim świecie- potem w światach wielu :))

          • NiktWażny 23 sierpnia 2018 at 08:31 #

            Rozumiem. Dzięki i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge