Jak pomóc samemu sobie?

Ci, którzy do mnie przychodzą, często pytają, co takiego mogą zrobić, by móc pomóc samym sobie? Co zrobić, by nawiązać kontakt z samym sobą i otaczającym światem?

Pierwszą rzeczą jest oczyszczenie. Nie można wejść w nowe, niosąc ze sobą balast niezałatwionych spraw, problemów, konfliktów. Nie ważne, czy dotyczy to przeszłości, czy też bierzących spraw. Każdemu więc proponuję, by na kartce wypisał wszystko to, co trzeba zrobić, by oczyścić własną przestrzeń. Potem pozostaje tylko „odhaczanie załatwionych spraw”. Oczywiście, niektórych z nich- z różnych powodów, nie załatwimy na poziomie fizycznym. Więc przykładowo, jeśli jesteśmy w konflikcie z kimś z naszej przeszłości, wtedy najprostszym sposobem jest „postawienie” sobie takiej osoby energetycznie. Wtedy na spokojnie wyjaśniamy z tym kimś całą sytuację. Z chwilą, gdy poczujecie wewnętrzny spokój przyjdzie też pewność wyrównania energii. Proste prawda? Jeśli jednak sytuacja dotyczy nas samych w przeszłości, to „wchodzimy” jeszcze raz w daną sytuację i po prostu ją zmieniamy 🙂 

Osobiście nie zajmuję technikami wewnętrznego wybaczania sobie i innym. Nie jestem zwolennikiem zaglądania w przeszłość i użalania się nad sobą. Uważam, że z tego co było trzeba wziąć to co najlepsze dla nas i naszego rozwoju i iść dalej. Bez wchodzenia w poczucie winy i grzechu. Według mnie, wszystko co nas spotyka czemuś służy, po coś jest. Najczęściej po to, by nas czegoś nauczyć, pokazać, zwrócić uwagę lub wzmocnić.

Równolegle oczyszczając własne życie na poziomie fizycznym, oczyszczamy również wszystko na poziomie energetycznym. Jest to bardzo ważne. Bywa bowiem tak, że pewnych spraw nie ruszymy jak długo jesteśmy podpięci pod różnych ludzi lub byty. Tu bardzo sprawdza się rozświetlanie. Dodatkowo można kupić choćby przez internet białą szałwię i porządnie okadzić nią dom. Zaczynamy zawsze od drzwi, poprzez wszystkie rogi i kąty. Nie zapominamy również o piwnicy i strychu.  Można zawsze zwrócić się z prośbą o pomoc do tych, którzy naprawdę potrafią oczyszczać i ustawiać przestrzenie. Jednak i po takim oczyszczaniu trzeba samemu czystość i własną higienę energetyczną utrzymać. Jest wiele technik (nawet w internecie). Ja również o nich pisałam. Trzeba tylko to w końcu zacząć stosować 🙂

No dobra. Jesteśmy oczyszczeni, nasze sprawy nazwijmy je fizycznymi są wyprowadzone.. co więc dalej?

Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest odczucie jedności. Ze wszystkim co jest. Tu możecie mieć problem, gdyż jak długo pozwalacie sobie na kit rozdzielenia, grzechu i poczucia winy, tak długo tego czuć nie będziecie. Z chwilą, gdy zrozumiecie, że nie wolno Wam kopnąć leżącego na drodze kamienia, gdyż i on jest Życiem, wtedy pojmiecie, o czym w tym momencie mówię. Do tego co tu napisałam trzeba dojść. Czasem jest to bardzo długi proces. Dla niektórych oczywiście 🙂

Potem idzie już z górki. Rzeczy zaczynają się „dziać”. Wtedy również przychodzi tzw: obojętność. Nie oznacza to, że przestaniecie być nieczuli na pewne zachowania i postępowania innych. Będziecie rozumieć, że wszystko jest procesem rozwoju, i że Wy wcale nie musicie się w to angażować. Możecie być obserwatorami i z tego poziomu pobierać naukę i wiedzę. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy pragnąc być Waszymi nauczycielami, wystawiać będą Was na próbę. I to na różne sposoby. Od Was jedynie zależeć będzie, czy będziecie pojętnymi uczniami 🙂

To wszystko ma doprowadzić do stworzenia w sobie Królestwa Niebieskiego. Wewnętrznego spokoju, bezpieczeństwa, harmonii i piękna. Wtedy się Jest i nie-Jest równocześnie. 

W tym wszystkim potrzebna będzie Wam będzie samodyscyplina, wytrwałość i zdecydowanie w osiągnięciu celu. Oczywiście wszystko trzeba robić na spokojnie, we własnym tempie, bez patrzenia i porównywania się z tymi, którzy są przed Wami i z tymi, którzy lekko się ociągają.  Pamiętajcie, że wszystko i tak dzieje się jednocześnie.

Z chwilą, gdy będzie się Wam wydawać, że już wiecie i znacie prawdę o Was samych i całym Stworzeniu, wtedy przyjdzie zrozumienie i zaskoczenie, że to dopiero początek i że tak naprawdę nie wiecie nic 🙂 Ale wtedy też przychodzi radość z nowej przygody! 🙂

 

, ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge