Jesteśmy Jednym

Trudno mi opisać stan, w którym się znalazłam. Jakby wyrzucona z bańki złotego światła, stanęłam pośrodku chaosu. Wokół mnie przewalały się całe masy ciemnej, wręcz czarnej energii. Oblepiały mnie, wlewały do mego wnętrza burząc mój porządek, przynosząc lęk i zwątpienie. Rozświetlając się próbowałam wyjść z tej mazi, ale już w chwili gdy wychodziłam ze stanu skupienia na świetle, ciemność atakowała mnie, jakby ze zdwojoną siłą. Odnosiłam wrażenie, że z znikąd nie ma ratunku, pomocy. Jakby sama Góra zatrzasnęła przede mną swoje drzwi.

Włączając telewizor słyszałam jedynie o „problemie uchodźców”. Zakłamanie płynące z ust redaktorów i sprawozdawców powodowało u mnie wręcz fizyczny ból. Postawa kościoła i jego przedstawicieli – niesmak, wręcz obrzydzenie. W rozmowach z osobami „pracującymi z energią” słyszałam ciągłe pouczania i porównywania do wcześniej założonych schematów „rozwoju duchowego„. Wzajemne obrzucanie się błotem i epitetami. Internet pełen wywiadów z ludźmi, którzy nigdy nie odnalazłszy siebie, mówią jak to mają uczynić inni. Przekleństwa, dokuczanie, brak współczucia i mądrości. To wszystko przeplatane cichymi łzami i ukrywanym cierpieniem tych, którzy nie wiedzą co dalej.

Stałam pośrodku tego wszystkiego, pozwalając już, by całe to bagno weszło we mnie. Już się nie broniłam. Chciałam zrozumieć, zobaczyć, gdzie mnie to zaprowadzi. I zaprowadziło. Do mojego Serca, gdzie bez względu na to, ile dziadostwa do mnie dociera, wciąż czyste, jest moją kotwicą z Ojcem. (Już dawno Mu je oddałam).

Zobaczyłam jak świecąc, to właśnie serce rozprasza wewnętrzny mrok. Zaczęłam cała świecić dokładnie jak moje Serce! Po pewnym czasie stałam „płonąc” wśród ciemności. Zaczynałam również dostrzegać światła innych Serc. Było ich coraz więcej i więcej. Powolutku zaczęły łącząc się rozświetlać całą Ziemię. I wiecie co, przestało mnie zupełnie obchodzić, co Ciemność czyni z tym światem. Cała moja uwaga była skupiona tylko na Świetle i Jego działaniu! Zrozumiałam, że myśląc o tym co złe, wzmacniam je i dosilam swoją energią! To takie proste.. A jednak potrzebowałam tyle czasu, by to pojąć!

Jesteśmy Jednym

Kochani, to My jesteśmy Dziećmi Ojca. To My mamy Moc, by zmienić to, co nie jest w Świetle. Poprzez nasze Serca i myśli tworzymy ten świat. Jak długo patrząc na to, co wokół będziemy widzieć, to co niegodziwe i brudne, tak długo będzie to naszym udziałem!

Dlatego zamiast wchodzić emocjonalnie w całą masę spreparowanych informacji i manipulację systemów, budujmy siebie, a poprzez to cały świat. Nie chodzi tu o to, by nie mówić prawdy, o nie! Prawdę trzeba mówić i to z wysoko podniesioną głową! Ale niech za tym idzie czystość w myśli, słowie i czynie.  

Musimy się stać Jednością w Świetle. Musimy stać się Wojownikami Światła, którzy mają tylko jeden cel- Miłość i Zjednoczenie w Ojcu naszym! ” Ja i Ojciec Jedno Jesteśmy”-tak jak uczył nas Jezus.

Bo to dzięki Niemu mogę pisać do Was te słowa. Bez względu na to ile jest wokół zła i ciemności, bez względu na to ile jeszcze kłamstw usłyszymy i ile jeszcze cierpienia doświadczymy, stańmy się Światłem dla siebie i innych.

Ja wyboru dokonałam.. teraz czas na Was 🙂

 

 

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge