Jesteśmy tylko Ludźmi?

Nie raz i nie dwa w rozmowach z tymi, którzy do mnie przychodzą prosząc o pomoc, słyszę słowa: „Przecież jestem tylko człowiekiem. Ile jeszcze mogę znieść?”

Zawsze w takich chwilach, ogarnia mnie coś w rodzaju smutku. Bo jak wytłumaczyć, że my wszyscy nie jesteśmy „TYLKO” ludźmi? My jesteśmy „AŻ” Ludźmi!

 

Problem polega na tym, że przez wiele lat, pokoleń i naszych wcieleń wiedza o tym kim jesteśmy i skąd pochodzimy, była i jest celowo zamazywana. Ci, którzy to robią, zdają sobie sprawę  z tego, jak niebezpieczne dla nich jest pełne obudzenie świadomości człowieczej.

Gdzieś tam, pomiędzy wierszami starych ksiąg, legend i mitów, mówi się o wielkości ludzkiej, ale to już dawno ubrane jest w słowa bajek. Na to miejsce powstawiani są bogowie, którzy bogami nie są, a tylko prawo sobie do tego tytułu uzurpują. Za to Ci, Którzy są prawdziwie spadkobiercami Tej Ziemi, żyją w ciemnocie i niewiedzy o samych sobie. (Zapewne znane jest Wam pojęcie „parafianina”. Jeśli nie, to zapraszam do encyklopedii 😛 )

Ci zaś, którzy czują, że poza „zwykłym życiem” jest coś jeszcze, szukają zrozumienia nie w sobie, a obrazach niskiego astrala, które pokazywane im są w iluzjach narkotycznych. Jakże wielu szuka pomocy nie w sobie, lecz poza sobą pozwalając się zniewalać również tym, którzy zwą siebie aniołami, bóstwami, pomocnikami a nawet nauczycielami.

Nie tędy droga..

Fakt, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boskiej Matki i Ojca nie oznacza, że wyglądamy i mówimy jak Oni. Tu chodzi o naszego Ducha- Iskrę Bożą, Która niezmiernie w nas tkwi i „świeci”, ku zgryzocie tych, którzy tej iskry nie mają. I właśnie od tego trzeba zacząć!

  • Pierwszym krokiem wewnętrznego poznania jest uznanie faktu swego pochodzenia i zrozumienia, że „Człowieczym Bogiem” jesteśmy.
  • Drugim krokiem, jasne i wyraźne definiowanie każdej myśli, słowa i czynu, a następnie życie w jedności z całą Tą Trójcą.

Cóż to oznacza? Oznacza to pełne panowanie nad tym wszystkim, co z siebie generujemy. No cóż Kochani, tu już nie będzie miejsca na czarnowidztwa, rzucanie klątw, czy przekleństw. (O obgadywaniu już nawet nie wspomnę 😀 ). Nie będzie miejsca na czynienie tego wszystkiego, co rani i zabija naszych braci i siostry. Czyniąc tak przychodzi zrozumienie, że sami jesteśmy tym, co z siebie generujemy.

  • Kolejnym krokiem jest wejście w pełne zaufanie sobie samemu i Boskim Rodzicom, Którzy przez nas się przejawiają, a my przejawiamy się w Nich. „Ja i Mój Ojciec Jedno Jesteśmy. Ja i Moja Matka Jedno Jesteśmy”. 🙂 Tu pojawia się rozumienie i czucie głębokiego spokoju, że wszystko jest takim jakim być powinno, a nasza doskonałość jest obecnie pełna i skończona. (Tu mamy do czynienia z „Prawem Doskonałości”).

 

  • Postępując tak, automatycznie robimy kolejny krok, który jest uznaniem Boga (Matki i Ojca) jako wszechobecnego ducha i zrozumieniem, że człowiek jest Chrystusem- obrazem i podobieństwem Boga Ojca i Boga Matki!  W tym momencie pojawia się wielkie JAM JEST, a z tym widzenie duchowe, że to jest Ideał Boga, „w którym Ojciec i Matka sobie upodobał – Jednorodzony Syn”.

 

Jak sami widzicie, tu nie ma miejsca na pusty kościół, na krzywą religię czy wiarę, gdyż automatycznie odsuwamy się od nas samych, skupiając się na tym co na zewnątrz. 

Dlatego też, nigdy więcej nie mówcie sobie, że tylko ludźmi jesteście, ani nie uczcie tak swoich Dzieci, gdyż każdy z nas jest Bogiem Człowieczym, a w tym jedność jest i siła.

Ogromną pomocą będzie Wam (i mi 🙂 ) ROZŚWIETLANIE. (Uparcie się tego trzymam).

 

 

 

, , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge