Miałeś chamie złoty róg.. cdn-ostatni.

„Czemuś bidny? Boś głupi!

A czemuś głupi? Boś bidny!”

Tymi słowami moja Babcia (świeć Panie nad Jej Duszą) kwitowała rozmowę z sąsiadem. Ten wiecznie przychodził użalać się na swoją żonę- Bogusie. Nie bardzo wiedziałam o co tej mojej Babci chodzi. Co ma bieda z głupotą?- zastanawiałam się. Ano ma. I to bardzo wiele!

Słowa mojej Babci zrozumiałam po latach (niestety), gdy brak wiedzy (często oczywistej) wprowadzał mnie w niezłe tarapaty. Później, nieźle musiałam się nagłówkować, by z tych tarapatów się wyzbierać. I tu słowa Babci były bardzo pomocne. Są zresztą do dziś.

Niejednokrotnie mam ochotę zacytować Babcię, gdy rozmawiam z kimś, kto płacze i użala się nad swoim życiem. Bo powiedzcie mi, cóż więcej do szczęścia nam potrzeba jeśli mamy co zjeść, żyjemy w zdrowiu i miłości? Czegóż więcej poszukujemy? Oczywiście są sprawy, które trzeba załatwić, rachunki, które trzeba zapłacić (sobie), ale w chwili, gdy zrozumiemy, że to wszystko nie jest Życiem, tylko fizycznym przejawieniem się tego ŻYCIA, to uruchomimy mechanizm, który włącza kreację i tworzenie.

Trzeba nauczyć się patrzeć na siebie i innych nie z perspektywy ludzkiej, człowieczej, ale z wyższej, energetycznej i duchowej. To spojrzenie już sprawi, że problemy nie będą tak wielkie i tak ważne. Co więcej, nagle pojawią się rozwiązania tych problemów. Wtedy naprawdę można iść przez życie z lekkością i przyjemnością.

Kolejna sprawa to jest korzystanie ze znanych narzędzi pracy nad sobą i ze sobą. Jest tego w tej chwili bardzo wiele i dostępność do nich jest olbrzymia. Oczywiście jedne są bardziej skuteczne inne mniej, jedyne co potrzeba to zrobić to i  zacząć je stosować! I tu w większości znanych mi przypadków pojawia się największy problem. Tu wkracza lenistwo, brak konsekwencji, odkładanie wszystkiego na potem. Najczęściej kończy się skwitowaniem „to nie działa”.

Oczywiście, że działa. Trzeba to tylko robić codziennie, każdego dnia, do momentu aż dana sprawa się w nas nie wdrukuje i nie wpisze na trwałe. Powiedzcie mi, jak często myjecie zęby? Minimum dwa razy dziennie, prawda? Więc dlaczego taką trudnością jest uśmiechnięcie się do siebie w lustrze, czy rozświetlenie się rano i wieczorem? Przecież my jesteśmy istotami duchowymi! Nasze ciało to sukienka (jakże piękna), którą w każdej chwili możemy zmienić. Więc?

Jesteśmy bardziej energetyczni niż nam się wydaje. Jesteśmy bardziej duchowi, niż próbują zaprzeczyć to ci, którzy tej naszej duchowości się boją. I tego się trzeba trzymać. Tę wiedzę w sobie zapisać i przekazać ją dalej. By nikt więcej nie zapomniał. By nikt więcej się nie zagubił.

Wiedza jest orężem. Prawdziwej wiedzy nie znajdziecie w telewizji, w serialach, grach komputerowych. Ona zapisana jest w każdym człowieku i przekazywana najczęściej drogą ustną. Na poziomie serca aktywuje mądrość, zrozumienie i pojmowanie. To budujcie w sobie.

„Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur,
ostał ci się ino sznur”.

Ten cytat Stanisława Wyspiańskiego jest znany chyba każdemu. I wierzcie mi, jest on wciąż aktualny. Każdy z nas ma w posiadaniu „złoty róg”.  Masz go i Ty. Co z nim zrobisz? Jak wykorzystasz? Zadmiesz w niego dumnie, czy też schowasz głęboko tak, by nigdy Ci już nie przypomniał, ile straciłeś.

 

 

 

, , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge