Modlitwa

Zanim napiszę o tym, co to jest i jak budować „Trzon Duchowy„, chcę przybliżyć wszystkim narzędzie, które jest znane ale nieumiejętnie albo w ogóle niewykorzystywane.

Jest to Modlitwa

Modlitwa  jest tym, co pozwala się wyciszyć, nawiązać kontakt z Opiekunem i Światem Duchowym. Jest chwilą, w której można wypowiedzieć na głos własne marzenia, naprawić miniony dzień, otrzymać siłę i wsparcie.

Niestety mało kto tak naprawdę, korzysta z mocy danej przez Modlitwę. Wiele osób uważa, że wystarczy wieczorem – z rzadka rano – wypowiedzieć kilka znanych formułek, zrobić znak krzyża, który w większości przypadków jest kreślony niepoprawnie i sprawa załatwiona. Nic bardziej mylnego! Równie dobrze można zacząć codziennie recytować „Ode do Młodości” z takim samym skutkiem, czyli żadnym.

Należy pamiętać, że Modlitwa jest techniką! Do jej wykonania potrzebny jest czas i chęć kontaktu z samym sobą i Opiekunem. Najlepiej wykonywać ją wieczorem lub wczesnym rankiem, kiedy wokół panuje „energetyczna” cisza. Oczywiście, jeśli ktoś czuje potrzebę Modlitwy w ciągu dnia, nawet kilkakrotnie, to nie ma tu żadnych przeciwwskazań.

Sama Modlitwa składa się z kilku etapów, które następując jeden po drugim tworzą ciąg, w którym budzi się i otwiera Serce, Umysł się wycisza a w jego miejsce pojawia się Świadomość. Już po pierwszej Modlitwie poczujecie przypływająca moc i spokój. Gdy będziecie wykonywać Modlitwę regularnie, to zacznie się budzić w Was zaufanie do Sił Wyższych i Was samych. Zaczniecie w końcu czuć, że to Wy macie wpływ na własne życie i podejmowane decyzje. Wzrośnie Wasza samoocena, a poprzez to odwaga do zmian. Zaczniecie żyć świadomie i odpowiedzialnie.

  • Wyciszenie

Modlitwę odmawiam późnym wieczorem lub w nocy. Świat wokół mnie śpi a ja zanurzam się w ciszy. Pozwalam by wydarzenia minionego dnia wygasły. Siadam na fotelu lub w pozycji medytacyjnej na podłodze. To w tym momencie nie ma znaczenia. Najważniejsze, by cisza i spokój mnie wypełniły. Staram się uregulować oddech. Nie skupiam się na nim specjalnie, po prostu go obserwuję. Jest to pierwszy etap Modlitwy – Wyciszenie.

  • Przywołanie Opiekuna

Do tego celu trzeba uklęknąć, złożyć płasko dłonie – tak jak Mama uczyła gdy byliście mali i zmówić znaną Wam formułkę modlitewną. Ja odmawiam „Ojcze Nasz„,” Zdrowaś Mario” i „Aniele Boży„.  Właściwie wystarczy wymówić samo „Ojcze Nasz„. Ta formuła modlitewna została nam podarowana przez Jezusa i ma ona niesamowitą Moc i Siłę. Różnica polega na tym, że odmawiając tą formułę używam słów w pierwszej osobie liczby pojedynczej, czyli:

„Ojcze Mój, Który Jesteś We Mnie, A ja Jestem W Tobie, Święć Się Imię Twoje,(…) Chleba Mojego Powszedniego Daj Mi Dzisiaj I Odpuść Mi Moje Winy, Jako i Ja Odpuszczam(…)”.

Gdy wypowiecie w ten sposób tą formułę, poczujecie różnicę wibracji wypowiedzianych słów. Następnie kreślę znak Krzyża. I tu uwaga! W większości przypadków Krzyż kreślony jest odwrotnie, tak jak Krzyż Odwrócony! Wypowiadając słowa przywołania: —

– „W Imię Ojca” – dotykamy czoła

– „I Syna„- dotykamy splotu słonecznego

– „I Ducha Świętego„- ramion

– „Amen„- składamy płasko dłonie.

Czasem jeśli czuję taką potrzebę, normalnymi słowami płynącymi prosto z serca, zapraszam i proszę mojego Opiekuna lub inne Istoty o przybycie. Po tym znów wygodnie siadam w fotelu lub na podłodze i zanurzam się w ciszy. Skupiam się na oddechu bardziej świadomie. Powoli przechodzę do kolejnego etapu Modlitwy…

  • Oddychanie

Tu wykonuję jedną lub kilka technik oddechowych w zależności od potrzeby lub tego ile mam czasu. Na początku biorę trzy głębokie wdechy i wydechy. Bardzo powoli i głęboko. Staram się poczuć i jakby wejść w oddech. Język mam przy podniebieniu i prosty kręgosłup.

Następnie przez czakrę Korony (czubek głowy) ściągam oddech do wszystkich poszczególnych czakr, zaczynając od czakry Podstawy – Korzenia. Jeśli mam czas- na wdechu ściągam energię przez Koronę do Serca i na wydechu wypuszczam energie z Serca poprzez dłonie i stopy. Następnie ściągam energię na wdechu przez stopy i ręce do Serca i  wypuszczam z Serca  przez Koronę. Powtarzam te sekwencje kilkakrotnie. Staram się poczuć siebie i potrzebę własnego Ciała i Duszy. Ten etap ma na celu oczyszczenie kanału energetycznego, obudzenie intuicji i postrzegania pozazmysłowego. Podczas wykonywania oddechów możecie poczuć lekkie zawirowania w ciele lub też wrażenie unoszenia się. To wszystko jest jak najbardziej normalne. Nie przywiązujecie do tego uwagi tylko na spokojnie przejdźcie do kolejnej części jaką jest..

  • Analiza Dnia Poprzedniego

Tutaj, ten jeden jedyny raz, wracam pamięcią do minionego dnia, ale od jego końca. Zatrzymuje się na tych momentach, w których chcę coś naprawić lub zmienić. Przykładowo, jeśli zrobiłam coś, co nie bardzo zasługuje na pochwałę, to zastępuje to przeciwieństwem. Jeśli czegoś nie zrobiłam lub zapomniałam, to w mojej analizie robię to. Jest to bardzo ważna cześć Modlitwy. Oczyszcza Karmę i energetycznie „naprawia” wszystko to, co wymaga naprawy. Staram się wykonać tą cześć bardzo dokładnie, tym bardziej, że nierzadko zdarza mi się coś zapomnieć. Często też wykorzystuję tą cześć do rozmowy, z tymi osobami, z którymi nie udało mi się w ciągu dnia porozmawiać lub mam niezałatwione sprawy. Wyobrażam sobie je przed sobą i mówię im to wszystko, co we mnie:) Do kolejnego etapu przechodzi się bardzo płynnie. Ja nazywam ten etap..

  • Wypowiadaniem Życzeń

W sumie na tym to polega. Tu popuszczam wodze wyobraźni i proszę o spełnienie wszystkich moich pragnień. Jedynym warunkiem ich spełnienia jest, by nie szkodziły nikomu wokół mnie. Zawsze powtarzam słowa:

– „(…) Niech się stanie, dla dobra mojego i wszystkich istot”.

Moje prośby dotyczą zarówno dnia powszedniego, gdy muszę załatwić rożne sprawy urzędowe, jak również głęboko ukrytych pragnień, o których nie wie nikt. Bywają jednak Modlitwy gdy milczę. Jakoś wszystkie sprawy i słowa, które chciałam wypowiedzieć nie mają znaczenia. Pojawia się Cisza i świadomość, że oprócz tej jedności z moim Opiekunem, nic nie jest ważne, że wystarczy zaufanie a wszystko będzie takie, jak powinno być. I wiecie co? Cudownie jest ufać…

Staram się jak najdłużej utrzymać w sobie ten stan wewnętrznej ciszy. W tym czasie bardzo mocno odczuwam obecność mojego Opiekuna. Klękam po raz drugi na kolana i z rękoma uniesionymi w górę przyjmuję Błogosławieństwo.

  • Błogosławieństwo

To już ostatnia cześć Modlitwy. Być może kiedyś widzieliście obrazy przedstawiające świętych, gdy w strumieniu biało – złotego światła i z rękoma uniesionymi ku niebu, byli unoszeni ku górze. Dokładnie tak to wygląda. Oczywiście na początku nie zobaczycie światła, ale w chwili gdy uklękniecie otrzymujecie błogosławieństwo i wsparcie Góry, we wszystkich Waszych pragnieniach.

Często podczas Błogosławieństwa słyszę głos mojego Opiekuna. Czasem stanie przede mną lub też pojawiają się obrazy mówiące mi, jak mam rozwiązać problemy  i sprawić by moje pragnienia się spełniły. Zawsze kończę Modlitwę ze spokojem w sercu. Wypełnia mnie siła i radość.

Zawsze, ale to zawsze jest to dla mnie zupełnie nowe przeżycie. Za każdym razem radośniejsze. To tak jakbym w Modlitwie wracała do Domu i spotykała osoby, które mnie kochają, dobrze mi życzą i wspierają.

Czasem słyszę słowa nagany, ale nigdy nie są one wypowiedziane w złości lub w gniewie. Bardziej uświadamiają mi i pokazują co trzeba uleczyć, bądź naprawić.

Życzę wszystkim z całego serca, by korzystając z Modlitwy nawiązali kontakt z Opiekunem, by pozwolili sobie w końcu, na pomoc ze strony Świata Duchowego, który – wierzcie mi – czeka tylko na to!

Niestety, ale fakt, że żyjemy w świecie Wolnej Woli, nie pozwala Opiekunom na ingerencje w nasze życie bez udzielenia im na to zgody.

 

PS. Powyższy schemat Modlitwy znajdziecie w książkach pana Zbigniewa Popko. Z chwilą, gdy nabierzecie większej praktyki, elementy jej się zlewają i jest tylko pełne wejście w kontakt ze Światem Duchowym.

, , , , , , , ,

8 Responses to Modlitwa

  1. Grzegorz 20 września 2013 at 00:35 #

    Witaj Magdaleno,

    Po pierwsze gratuluję interesującej strony, oraz wiedzy którą posiadasz.
    Od dawna poszukuję własnej drogi duchowej, chociaż podświadomie wiem co jest słuszne i jak powinienem postępować to na co dzień nie zawsze mi to wychodzi. Wiem że czasem brakuje mi wytrwałości(choć już nad tym pracuję),to odnoszę wrażenie że gdzieś w środku jestem rozrywany i nie zawsze robię czy mówię to co naprawdę bym chciał. Nie należę do osób bardzo religijnych, chociaż wierzę w istnienie obu stron.
    Jestem szczęśliwym ojcem i mężem, i chciałbym wreszcie też osiągnąć spokój i harmonię duszy. I dlatego z ciekawością oraz wiarą spróbuję opisanej przez Ciebie, metody modlitwy.

    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
    Grzegorz
    Grzegorz ostatnio opublikował…Rozwód i cała prawda o nimMy Profile

    • Magdalena 20 września 2013 at 11:56 #

      Witaj Grzegorzu,
      Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszę się, że na mojej stronie znalazłeś coś, co pomoże Ci w pracy ze sobą:) Dziękuję również za komentarz.
      Droga Rozwoju Duchowego jest niczym innym jak codziennością i nie ma nic wspólnego z religijnością. Jest podejmowanymi przez nas decyzjami, relacjami z rodziną i ludźmi wokół. Jest również umiejętnością w rozróżnianiu pomiędzy tym co jest wytworem naszego umysłu a świadomością. To jest proces, który trzeba przejść. Brak wewnętrznej harmonii jest zupełnie naturalny i zrozumiały. Wewnętrzne rozerwanie świadczy o potrzebie Twojej Duszy do zmian. Najnormalniej w świecie duchowo dorastasz:) Wytrwałość jest tu bardzo potrzebna- „przynosi pomyślny los”. Pamiętaj byś był łagodny dla siebie i wyrozumiały. Zmiany zawsze najpierw pojawiają się w głowie, a więc wypełniaj ją marzeniami i pragnieniami:) Modlitwa przyniesie Ci siłę i poczucie, że nie jesteś sam. Jeśli będziesz wykonywał ją regularnie to nawiążesz bardzo osobisty kontakt z Opiekunem:) Niesamowite przeżycie:). Trzymam mocno kciuki i w razie czego, to jestem:)

      Magdalena:)

  2. Ania-Onion 20 września 2013 at 19:54 #

    Madziu!!

    Nawe nie wiesz jak WIELKA radosc mi sprawilas pamietajac o mojej piosence! 😉
    Wycisnelas znowu wszystkie lzy ze mnie,
    ta piosenka zawsze mi sie kojazy z Toba I tymi wspanialymi chwilami ktore razem spedzilysmy
    nigdy ich nie zapomne!!!!!
    bardzo za nimi I Toba tesknie!

    Ale ciesze sie bardzo z tego co osiagnelas ,
    Chcialam Ci zlozyc z calego mojego serca najwspanialszych urodzin,
    duzo radosci,usmiechu,spelnienia wszystkich marzen chociaz wiem ze juz sie spelniaja :)))
    I duzo radosci I pociechy z Wikusia ,Basiuni abys zawsze byla dumna mama oraz …
    Kamila…. abyscie zawsze byli razem szczesliwi!!!
    Mam nadzieje ze naprawde zrobisz cos innego I szalonego w swoje urodziny!!!!
    Baw sie super.
    Pozdrowionka Onion 🙂

    • Magdalena 24 września 2013 at 23:29 #

      Cześć Aniu,
      Nie miałam dostępu do internetu i dlatego nie odpisywałam. Dziękuję za życzenia:)) Urodziny miałam.. dziwne:) Naprawdę dziwne. Spędziłam je z ludźmi, których wcześniej nie znałam. Miałam w sobie niesamowity spokój, radość i wewnętrzne wyciszenie. Pewnie niedługo się zobaczymy:)
      Buziaki Mała:)

  3. Krystyna 17 listopada 2016 at 08:55 #

    Pani Magdo, jest Pani WSPANIALA! Jak nauczyc sie mowic takim cudownym glosem jak Pani? Bardzo mi Pani pomogla, Jestem spokojna I pelna nadziei , chcialabym to utrzymac , jesli Pani pozwoli to bede z Pania w kontakcie. Takiej zmiany mi potrzeba, jest to cudowne.Dzisiaj odmowilam modlitwe pierwszy raz w taki sposob , mysle ze tego wszystkiego trzeba sie nauczyc , po jakim czasie moge zaczac odczuwac te wspaniale uczucia , chcialabym juz!
    Pozdrawiam serdecznie
    Krystyna

    • Magdalena 17 listopada 2016 at 12:03 #

      Pani Krystyno, wszystko to, co znalazła Pani we mnie tak naprawdę jest w Pani:) Odkryje to Pani kroczek po kroczku i gwarantuje jest to niezwykła podróż. Póki co, to wszystko na spokojnie, ze spokojem w sercu. Czasem stare musi być zburzone, by stało się trwałym fundamentem dla tego co nowe.
      Bardzo chętnie będę z Panią w kontakcie:)
      Pozdrawiam ciepło:)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Śmierć - LatarniaM - 16 czerwca 2014

    […] od jego końca do chwili narodzin. (Nie wiem, czy pamiętacie jak pisałam w temacie „Modlitwa” o odtwarzaniu swojego dnia od jego zakończenia, do chwili otworzenia oczu po przebudzeniu. […]

  2. Moja prośba - LatarniaM - 18 czerwca 2014

    […] początku zupełnie nie zwróciłam na nią uwagi. Tak jak zawsze więc, zrobiłam analizę dnia wczorajszego i będąc skupiona na oddechu oczekiwałam wibracji, które zawsze się pojawiają w tej fazie […]

Dodaj komentarz

CommentLuv badge