„Myśli i słowa, by znowu budować nowy dzień” :)

Pewnie jak większość, pracę nad zmianą siebie i swojej rzeczywistości zaczynałam od pisania afirmacji. Spisałam około dziesięciu zeszytów, wypisując dokładnie, według poznanych zasad, jakie zmiany mają zaistnieć w moim życiu. Byłam w tym dokładna i cierpliwa. Nie opuściłam w pisaniu ani jednego dnia. Bywało, że powtarzałam afirmacje do swojego odbicia w lustrze, śpiewałam i powtarzałam wykonując przy tym prace domowe. Skutek pisania był i owszem choć może nie taki na jaki czekałam.

Dopiero teraz po latach zrozumiałam czym tak naprawdę afirmacja jest. A właściwie na czym polega moc słowa- w tym również pisanego.

Ten, kto uczęszczał do kościoła na tzw. msze święte ten wie, co znaczy bić się w pierś powtarzając „zgrzeszyłem/am myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem (lenistwem)”. Chodzi tu o o brak wiedzy i umiejętności w nadaniu odpowiedniej wartości naszym myślom, słowom i uczynkom.

Myśl, jest siłą motywacyjną i mocą jaką nadajemy słowu tak, by mogło ono z nas „wyjść” i zacząć tworzyć. Spójrzcie co tutaj się dzieje. Najczęściej mamy w sobie gonitwę myśli. Jedna poprzedza kolejną tworząc scenariusze. To pociąga za sobą kolejny „grzech”, pomyłkę. Nasze słowa są niedbałe. Często mówimy by mówić, paplamy bez sensu tracąc przy tym energię własną, nic nie wnosząc do życia swojego i innych. Aby dane słowo zadziałało i zaistniało (zmaterializowało się) musi przejawiać energię, która ma działać przez to słowo! Jezus mówił: „Moje słowa są duchem i są one życiem i dokonują one to, po co są wysłane”. Rozumiecie? We wszechświecie przyczyną twórczą jest energia- duch. To właśnie ten sam duch, by mogło zaistnieć słowo, musi je wypełniać. To tak jak siły przyrody wypełniając ziarno sprawiają, że ono kiełkuje i rodzi kolejne ziarna tak i nasze słowa muszą być wypełnione naszym duchem. Naszą mocą!

Problem jednak w tym, że większość z nas nie potrafi nadać tego ducha swoim myślom i słowom. A to przecież to one są przejawieniem naszej istoty. „Człowiek jest twórcą słowa„, czyli panuje nad nimi, wybiera je, a poprzez słowo staje się kreatorem rzeczywistości.

Czy zastanawialiście się czym jest słowo? Dla większości jest „formą komunikacji”, przewodem używanym w procesie przenoszenia informacji i myśli. Jeśli nie nadamy mu energii, mocy, wtedy jest puste i bez oddźwięku. Możemy w kółko opowiadać na przykład o tym jak bardzo kochamy wszystko i wszystkich, jacy jesteśmy szczęśliwi i radośni, ale czy ktoś, kto słucha naszych pustych słów poczuje je w sobie i „uwierzy” naszym słowom?

Dopiero gdy nadamy naszym myślom (które kreują wolę przy wyborze słów) odpowiednią energię, wtedy osoba lub cały świat usłyszy i poczuje naszą miłość, radość lub inną emocję.

Ważne jest, by takie słowo wypowiedzieć raz. Naprawdę nie trzeba już pisać całych afirmacji i zapisywać (tak jak ja) całych zeszytów. Wystarczy, że zamkniemy oczy, poczujemy w sobie (sercu) energię i wtedy wypowiemy SŁOWO. Proste prawda? Skoro wypowiedziałeś to wiedz, że już się wypełniło.

Na pewno znacie słowo „Howgh”. W języku indiańskim oznacza ono „powiedziałem„. Gdy Indianin wypowiadał to SŁOWO, było wiadomym, że swojego zdania i myśli nie zmieni. Dlatego na koniec wypowiedzianego słowa, zawsze zaakcentujcie to na przykład „stało się”, albo, tak ma być i już jest”. Sami poszukajcie sformułowania, które najbardziej będzie Wam odpowiadać i które będziecie czuć.

Być może dla tych, co zaczynają „przygodę” ze słowem, to co piszę nie do końca będzie zrozumiane i pojęte. Dlatego na początek proponuję, by zaczęli do każdej afirmacji dodać słowo „Bóg”. Jest to SŁOWO o bardzo mocnej wibracji, która będzie podnosiła wibrację Waszego słowa. Na przykład: „Skoro Bóg jest Miłością, więc i ja jestem Miłością”, „Bóg jest obfitością, więc i ja jestem Obfitością”. Postarajcie to w sobie poczuć i zakorzenić.

Pamiętajcie o jednym. Żyjemy na planie fizycznym i doświadczamy tego wszystkiego co jest fizyczne. Jednak za tym wszystkim stoi Nieskończony Duch i to On nadaje prawa tej fizyczności. Jeśli nauczycie się patrzeć na swoje życie z tej perspektywy i z rozwagą i należytym szacunkiem wypowiadać słowa- własną moc, wtedy dokona się zmiana Waszej rzeczywistości.

Naprawdę szkoda czasu na negatywne myśli i słowa.  🙂

 

, , , ,

2 Responses to „Myśli i słowa, by znowu budować nowy dzień” :)

  1. Irek 30 stycznia 2019 at 10:44 #

    Zaczynam odczuwać i rozumieć dokładnie to samo, co napisałaś Magdo 🙂 Słowa, myśli mają twórcza moc. Jestem bardzo wdzięczny za dobro, którego jest mnóstwo w moim życiu. Jestem bardzo wdzięczny za kochane osoby w moim życiu. Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie eleganckie, potrzebne przedmioty i rzeczy, którymi się otaczam. Jestem bardzo wdzięczny za życie…

    • Magdalena 31 stycznia 2019 at 17:10 #

      To wspaniale Irku 🙂 Wdzięczność jest jedną z piękniejszych wibracji. Przytulam mocno 🙂

Dodaj komentarz

CommentLuv badge