Radość

Miałam ostatnio okazję spotkać się z osobami, które podobnie jak ja, szukając – odnalazły

Wspaniali ludzie, którzy pomimo wielu blizn, wciąż zachowali w sobie pogodę ducha i radość.

Nie potrzebowałam słów. Najnormalniej w świecie siedziałam w śród nich z kubkiem herbaty w ręce i całą sobą chłonęłam ich obecność.

Energie były wspaniałe!

Radosne, ale i spokojne..łagodne. Żadne z nas nie dzieliło się z innymi historiami o swoim życiu, o tym czego dokonaliśmy, kim byliśmy, bądź jesteśmy. Jeśli już, to wspólnie śmialiśmy się z naszych „wpadek” na drodze. Nie potrzebna była również wymiana informacji, co do technik naszej pracy. To była cudowna i nie zapomniana jedność nas wszystkich. Tak, jakbyśmy po wielu latach oddzielenia, wrócili do domu, do rodziny.

Radość

Wydaje mi się, że jednym z błędów popełnianych na drodze odnalezienia siebie jest brak radości. Wszystko bierzemy zbyt serio, na poważnie. Siebie samych, ludzi wokół nas, a nawet nasze życie traktujemy tak, jak surowa macocha swoją pasierbicę!

Dla wielu rozwój duchowy, czy jak to inaczej nazywają, łączy się z cierpiętnictwem, wyrzeczeniem i rezygnacją! Boże wybacz im, bo nie wiedzą co czynią 🙂

Przyglądałam się kiedyś ludziom wychodzącym z kościoła.. brr.. same ponure twarze, zero uśmiechu, jedynie spojrzenia, pełne oceny drugiego człowieka. Wszystko na pokaz..

Czy myślicie, że Najwyższemu się to podoba? Sami się zastanówcie.. wolicie mieć do czynienia z osobą pogodną i radosną, czy z kimś kto wiecznie narzeka i swoim humorem potrafi zgasić każdą radość? Syn Ojca pojawił się w tej rzeczywistości, by uaktywnić nam serca (czakram serca), a my co robimy? Na powrót je zamykamy. Nie tylko na świat wokół, ale i na samych siebie.

A my się mamy cieszyć!

Radować się każdą chwilą, drugim człowiekiem, najmniejszym drobiazgiem! Na swój widok w lustrze odpowiadać uśmiechem, a nie niechętnym odwróceniem oczu..

Wczoraj wybrałam się do kosmetyczki (przecież kocham siebie całym serduchem) i tam spotkałam pewną Panią. Miała gdzieś około pięćdziesiątki. Zadbana, elegancka i wciąż piękna kobieta. To, co zauważyłam, to wewnętrzny smutek i surowość.

Nic jednak nie mówiąc oddałam się zabiegom kosmetycznym. Po jakim czasie, ta Pani sama do mnie zagadnęła. Nie musiałam ją sprawdzać energetycznie..sama powiedziała mi o co chodzi. Otóż, całe swe życie pilnowała się, by broń Boże się nie uśmiechnąć! Uciekała przed każdą formą radości. Sama dla siebie była strażnikiem! A wiecie dlaczego? Bo nie chciała mieć zmarszczek!! Owszem, zmarszczek wokół oczu nie miała, za to pojawiły się pionowe, głębokie bruzdy pomiędzy oczami. Powiedziała również, że żałuje każdej minuty swojego życia, które straciła, bo nie było w niej uśmiechu i radości.. Teraz to nawet nie potrafi się już śmiać… zapomniała jak…

Rezygnując z radości rezygnujemy z całego bogactwa jakie jest nam dane

Rezygnujemy z energii obfitości i ochrony. Pamiętajcie, że Ciemna Strona ma dostęp tylko do tych, którzy sami są ciemni w myślach, mowie i czynie. Jeśli się uśmiechacie i wypełnia Was radość, to Druga Strona nie ma do Was dostępu. Jak myślicie, dlaczego wokół nas jest tyle przemocy? Dlaczego w telewizji, prasie a nawet sztuce jest tyle lęku? Czy zauważyliście, ile się martwicie? O dom, o dzieci, o męża, o rachunki, o zdrowie.. Szok ile tego jest!

A wystarczyłoby się uśmiechnąć i „wszystkie sprawy powierzyć Bogu”

Proste nie? Za proste?! No jasne.. Nie wierzymy, że tak można.. A ja Wam mówię, że można! Ba! Ja Wam mówię, że tak trzeba! Jeśli chcecie być szczęśliwi, bogaci, zdrowi, to zacznijcie się śmiać i w końcu pozwólcie, by wypełniła Was radość!

Sama dobrze pamiętam, jak mi niejednokrotnie zarzucano, że nie taktuję życia poważnie 🙂 Już na samo wspomnienie się uśmiecham 🙂 A to nie prawda!! Ja traktuję moje życie bardzo poważnie, choćby dlatego, że jest moje, ale nie będę z tego powodu się umartwiać! Uwielbiam wchodzić w radość! (Aga z Tyćką jak to przeczytają to na pewno zaczną się śmiać). Jest tylko jedna zasadnicza różnica pomiędzy poglądem moim a innych: moje życie mam po to, by się radować, a raduję się by żyć..

Nasze życie jest DAREM.. jest PREZENTEM..

Nie chowajcie go, ale cieszcie się nim! Może na początku będzie trudno, ale kroczek po kroczku się to zmieni.

radość

Zacznijcie od uśmiechu do siebie, a potem do innych

Radujcie się tym co macie i tym, co przed Wami. Cieszcie się chwilą. Uciekajcie gdzie pieprz rośnie od ludzi pompatycznych, dumnych i zjadliwych. Szukajcie radości w muzyce, obrazach, przyrodzie. Miłość przejawia się w radości, a więc kochajcie i uśmiechajcie się!

Być może na swojej drodze spotkacie tzw „nauczycieli”, którzy będą Wam mówić, co wypada, a co nie. Zawsze słuchajcie siebie. Postępujcie tak, by być w zgodzie z sobą.. dla dobra Waszego i innych istot. A wtedy Radość stanie się Waszym udziałem..

Ps.

Basiu.. nigdy nie pozwól odebrać sobie uśmiechu..

, , , , , , , , , , ,

2 Responses to Radość

  1. Irek Wrobel 27 września 2013 at 11:19 #

    Radość, o której piszesz jest problemem dla wielu z nas. Prowadzę biznes i często spotykam się z innymi przedsiębiorcami. Brak radości w życiu codziennym jest zauważalny na każdym kroku – szczególnie w moim otoczeniu.
    Dlatego z całego serca dziękuję ci za to co napisałaś. Obiecuję sobie, że będę pamiętał o tym codziennie.
    Nie uda mi się zmienić nastawienia otoczenia, ale wierzę i wiem, że taka zmiana u mnie samego znacząco wpłynie na moje biznesowe działania jak i na życie osobiste.
    Dziękuję 🙂 i życzę miłego dzionka 🙂
    Irek Wrobel ostatnio opublikował…Leasing pracownikówMy Profile

    • Magdalena 28 września 2013 at 20:45 #

      Cześć Irku:)))
      Brak radości niesie ze sobą ciężar.Powoli ciężar ten staje się nie do zniesienia. Przychodzą czarne myśli, smutek, depresja, potem czarno widzenie i samo opętanie myślami. Powrót do radości staje się wręcz niemożliwy. Dlatego na początku uśmiechać się trzeba choćby na siłę i na przekór temu co wokół. Potem przychodzą zmiany w zewnętrzu. Wiem, że dasz radę:))
      Pozdrawiam ciepło,
      Magdalena:))

Dodaj komentarz

CommentLuv badge