Rozświetlanie

W pracy nad sobą i swoim życiem bardzo ważne jest wyrobienie sobie nowych przyzwyczajeń. Stworzenie nowego porządku dnia. Jak już pisałam wcześniej, zamieniamy stare myśli na nowe (wchodzimy w marzenia), nie zaglądamy w przeszłość (bo żyjemy marzeniami), błogosławimy każdy posiłek nadając mu nową wartość energetyczną.

Kolejnym, szalenie ważnym elementem jest rozświetlanie całej swojej istoty. Dopóki tego nie zrobię, nie wychodzę z domu. Będąc rozświetlona wchodzę w modlitwę, w marzenia, w działanie. Jest to bardzo prosta i przyjemna czynność 🙂

Siadam w wygodnej dla mnie pozycji. Skupiam się na moim fizycznym sercu. Przyglądam mu się chwilę. Widzę jak się porusza, jak tłoczy krew. Niejednokrotnie dziękuję mu, że dzięki niemu mogę tu być i doświadczać tej rzeczywistości.

Przyglądając mu się, zauważam, że powoli przemienia się w biały kwiat (nie ważne jaki), który świeci białym, skrzącym się światłem. Światło to skrzy się i mieni jak promienie słońca, które padają na czystą biel śniegu. Pozwalam, by to światło przeniknęło całe moje wnętrze. Wszystkie moje kości, ścięgna, mięśnie, każdy organ, żyły i krew świecą tym światłem. Jest go coraz więcej i więcej.

Zaczyna przechodzić przez pory mojej skóry tak, że zaczynam świecić na zewnątrz. Siedzę wypełniona tym światłem wewnątrz i na zewnątrz czując, że wibrując wypełnia ono każdy atom całej mej istoty. Wszystko..życie, miłość, radość i łagodność, zdrowie, młodość, obfitość i mądrość jest mym udziałem. (Stan ten jest fizycznie odczuwalny).

I gdy tak siedzę wypełniona tym światłem, ponownie skupiam uwagę na moim sercu – kwiecie i zauważam, że z jego wnętrza wyłania się jeszcze jedno światło – złocisto białe, które jak poprzednie, wypełnia każdy atom całej mej istoty. „Ja i Ojciec Jeno Jesteśmy”– te słowa same płyną z moich ust. Teraz już wiem i czuję, że jestem zjednoczona z całym bożym wszechświatem, że jestem ukochanym dzieckiem Ojca mego. Jest to niesamowite uczucie, które wypełnia mnie nie tylko siłą, ale i wdzięcznością za to, że Jestem.

Pozwalam, by to światło nie tylko wypełniało mnie samą, ale również rozświetlało miejsce, w którym jestem. Gdy poczuję, że wszystko wokół mnie wibruje tym światłem, wysyłam je dalej. Ogarniam nim dzielnicę, w której mieszkam, miasto, cały kraj, a następnie wysyłam je na całą kulę ziemską. Widzę jak wszyscy ludzie, drzewa, zwierzęta, rośliny, ziemia, powietrze, skały są wypełnione tym światłem. Światło poprzez otwory na biegunach przedostaje się do wnętrza planety i łącząc się z energią jej jądra rozświetla ją również od wewnątrz. Jest to wspaniały, cudowny taniec światła, który przenika wszystkie światy widzialne i niewidzialne.

Światło to kieruję głównie tam, gdzie jest ból i cierpienie. Gdzie brat występuje przeciwko bratu, gdzie istoty, nie tylko ludzkie, zapomniały już, co to nadzieja i miłość. Wtedy też pojawiają się słowa modlitwy: „Ojcze mój, który Jesteś we mnie, a ja jestem w Tobie, święć się Imię Twoje..(..)” 

Tak rozświetlona wchodzę w modlitwę, zaczynam bądź kończę dzień. Bywają jednak momenty, gdy robię to wciągu dnia. Najczęściej, gdy czuję atak energetyczny, spada mi harmonia, lub mam wykonać działanie, do którego jest mi potrzebna większa moc. Rozświetlanie wspomaga moje uzdrawianie, a także działa na DNA nie tylko fizyczne, ale również energetyczne i duchowe. Dzięki niemu wzrasta moja inteligencja duchowa, a poprzez nią (dzięki Bogu) inteligencja umysłu 🙂

Na początku, gdy zaczniecie się rozświetlać zauważycie, że pewne partie ciała „nie chcą” się rozświetlić. Wciąż pozostają czarne, a energia za żadne skarby nie chce tam płynąć. Jest to jak najbardziej normalne. Jednakże świadczy to również o tym, że w tych miejscach jest jakaś blokada energetyczna i mógł się już rozpocząć stan „zapalny” tego organu, lub części innej powłoki istoty (działamy przecież i rozświetlamy cała naszą istotę). Tym bardziej trzeba się skupić na tym miejscu i „na siłę” je rozświetlić. Z czasem zauważycie, że blokad nie ma i światło płynie łagodnie i bez oporów.

Rozświetlajcie się zawsze, gdy czujecie spadek energii, nachodzą Was złe myśli i czarnowidztwo. Zawsze gdy jesteście zdenerwowani, zmęczeni lub macie depresję. Zobaczycie jak szybko poczujecie się lepiej, zaczniecie inaczej patrzeć na życie i to co wokół Was. A co najważniejsze, zaczniecie budować trwały kontakt z Ojcem.

 

Przytulam Was mocno.. najmocniej 🙂

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

One Response to Rozświetlanie

  1. Henryk 9 września 2015 at 10:16 #

    .. ” Rozšwietlanie wspomaga moje uzdrawianie, a także działa na DNA nie tylko fizyczne, ale również energetyczne i duchowe. Dzięki niemu wzrasta moja inteligencja duchowa, a poprzez nią (dzięki Bogu) inteligencja umyslu🌞”..
    Piękne dwa zdania Magdo🌻.
    DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ 💖X

Dodaj komentarz

CommentLuv badge