S艂owo. B贸g.

 

馃尯Bardzo d艂ugo zastanawia艂am si臋, czy w 聽og贸le poruszy膰 ten temat. Bo B贸g sta艂 si臋 tematem tabu. Czym艣 wstydliwym. Katolickim. Czasem mam wra偶enie, 偶e ten kto m贸wi o Bogu jest odbierany jako osoba s艂aba, nie maj膮ca w艂asnej woli, w艂o偶ona w jakie艣 trudne do okre艣lenia schematy.

馃尯Czasem czuj臋 wr臋cz skr臋powanie innych, gdy m贸wi臋 o Bogu. Bo B贸g tak naprawd臋 „przesta艂 by膰 w modzie”. W modzie jest „rozw贸j duchowy”, ale ju偶 bez Boga.

馃尯Samo s艂owo „B贸g”, ma olbrzymi膮 wibracj臋. Dawniej wystarczy艂o je tylko wypowiedzie膰, by dokona艂 si臋 tak zwany cud uzdrowienia, oczyszczenia lub przemiany. Jednak z czasem ludzie zapomnieli o pot臋dze wypowiadanych s艂贸w. Zacz臋li je u偶ywa膰 „na daremno”, g艂upio i bezmy艣lnie. Poniewa偶 S艂owo przesta艂o zawiera膰 w sobie Ducha, sta艂o si臋 martwe. Puste. Powoli zacz臋艂a zanika膰 Jego pierwotna wibracja. I tak jest do dzi艣 zreszt膮. Sp贸jrzcie tylko dooko艂a siebie. Albo nie, najpierw sp贸jrzcie w siebie. Ile偶 niepotrzebnych s艂贸w ko艂acze si臋 w g艂owie. Ile偶 wypowiedzianych wulgaryzm贸w zamiast b艂ogos艂awie艅stw. Ile偶 ocen, cz臋sto ba艂wochwalczych.

馃尯Owszem, s膮 istoty, kt贸re znaj膮 pot臋g臋 i moc s艂owa B贸g. Na艂o偶yli wi臋c Je na samych siebie i tak ka偶膮 si臋 tytu艂owa膰. Tym samym uzurpuj膮 sobie prawo do bycia Tym, Kt贸ry Jest, ale do Kt贸rego im daleko. Poniewa偶 ludzka rasa ju偶 dawno zrezygnowa艂a z odczuwania i rozumienia warto艣ci S艂owa Oddaje wi臋c bez sprzeciwu i naiwno艣ci moc, kt贸ra nale偶na jest im samym. 艢wiadomie rezygnuj膮c z wolnej woli.

 

馃尯Daleko mi do odkrycia tego Kim lub Czym B贸g jest. Tego ludzkim, ograniczonym umys艂em ogarn膮膰 si臋 nie da. Tu trzeba uruchomi膰 serce i to na najwy偶sze obroty.

馃尯M贸wi si臋, 偶e B贸g jest Mi艂o艣ci膮, Rado艣ci膮. 呕e jest Wolno艣ci膮 i Zrozumieniem. Ale pojmowanie tych stan贸w odbywa si臋 tylko w sercu i poprzez serce. Inaczej nie mo偶na tego zrobi膰. Po prostu si臋 nie da! To w艂a艣nie uczucia s膮 kluczem do odkrycia bosko艣ci. Uczucia, kt贸re za wszelk膮 cen臋 pr贸buje si臋 nam odebra膰 tworz膮c z nas zimne i pos艂uszne bio-roboty.

馃尯Zamyka si臋 wi臋c serca i znieczula wprowadzaj膮c ludzko艣膰 w hipnotyczne stany nienawi艣ci, wojny i ub贸stwa. B贸l i cierpienie sta艂o si臋 czym艣 normalnym. Czysta mi艂o艣膰 i wolno艣膰- deficytem. S艂abo艣ci膮.

 

馃尯Dlatego trzeba jak najcz臋艣ciej „wchodzi膰” w przestrze艅 w艂asnego serca, by odnale藕膰 w nim to, co dla nas najwa偶niejsze. Proces ten uczy postrzegania sercem, odczuwania i my艣lenia nim. Oczywi艣cie na pocz膮tku nie b臋dzie to 艂atwe (wszystko to jest procesem), umys艂 b臋dzie si臋 wcina艂 upominaj膮c si臋 o swoje. Ale z czasem odczujecie r贸偶nic臋. Zaczniecie odczuwa膰 lekko艣膰 i 艂agodno艣膰. Za tym p贸jdzie 艣wiadomo艣膰 znaczenia s艂贸w i ich wibracji. Zaczniecie 艣wiadomie je dobiera膰 i jakby wi臋cej milcze膰. Wewn臋trzna cisza jest naprawd臋 czym艣 wielkim. Tu cz臋sto rozpoczyna si臋 proces wewn臋trznej w臋dr贸wki, gdy Duch otwiera swoje oczy. Wtedy S艂owo B贸g, nie jest ju偶 tylko wstydliwym s艂owem, ale pot臋偶n膮 wibracj膮, kt贸ra stwarza. Wtedy r贸wnie偶 pojawia si臋 odczuwanie Boga jako Boga Stworzyciela wszystkiego co jest.

 

馃尯Gdy zaprzeczamy istnieniu Boga i Jego S艂owu, to tym samym zaprzeczamy istnieniu nas samych. To tak, jakby艣my wymazywali sw贸j w艂asny pocz膮tek. Zarodek. Z chwil膮, gdy sercem Go odczuwamy pojawia si臋 wolno艣膰. Wtedy z odwag膮 mo偶na spojrze膰 w oczy ka偶demu.

 

 

, , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge