Takie tam dumanie..

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, co powiecie Ojcu, gdy staniecie przed Nim? Chwila ta przecież nastąpić musi. I co wtedy? Jaki obraz życia Mu pokażecie? Zaczniecie się żalić i tłumaczyć z przegranej, czy też dumnie i z radością wypniecie pierś? W jaki sposób wykorzystaliście dary i talenty, którymi Was obdarował? Ilu ludziom podaliście rękę, a ilu wdepnęliście w błoto?

I owszem, można zacząć teraz rozprawiać o tym, że Boga nie ma, albo.. że tak naprawdę to nie mamy czasu, by o tym myśleć. Przecież jest tyle rzeczy do zrobienia. Bo dzieci, dom, rodzina, praca. I tak naprawdę to Jego wina, bo w takich czasach żyjemy, że czasu brak na myślenie o drugim człowieku, a co dopiero o Bogu!

Hmm.. A nie czujecie, że to tylko wymówki, by nie zobaczyć własnego i prawdziwego oblicza?

Bo tak naprawdę bez względu na to jakie wytłumaczenie znajdziemy, gdzieś w głębi serca czujemy, że powoli przegrywamy to nasze życie. Że ta ciągła pogoń za tym, co na zewnątrz odbiera nam nas samych! I nie ma przecież niczego złego w tym, że mamy fajną pracę, pieniądze, super samochód. Tylko problem zaczyna się wtedy, gdy staje się to naszym jedynym celem. Bo przecież obok nas jest drugi człowiek, który czeka na nasz dotyk, uśmiech, dobre słowo. Obok nas przecież umierają dzieci, są molestowane i bite. Starzy ludzie, którzy boją się przejść sami na drugą stronę ulicy. Pani ekspedientka w kasie, być może nie uśmiecha się do nas, bo w domu, do którego wraca, nie ma nikogo, kto powie „kocham cię„.

I gdy tak w myślach stanęłam przed Ojcem, zrozumiałam że On nie będzie patrzył ile miałam samochodów, nowych sukienek czy też ile fakultetów skończyłam, ale zapyta mnie o to, jakim byłam człowiekiem! Czy obudziłam w sobie Jego Moc, Siłę i Obecność? Czy pozwoliłam, by przeze mnie płynęło światło – nie dla mnie, ale dla innych?

Muszę Wam przyznać, że ta chwila zadumania była dla mnie szczególną lekcją. Ukazała mi nie tylko moje słabości ale i moje mocne strony, z których w ogóle nie korzystałam. Zrozumiałam kim jestem.. Teraz już wiem co mam robić dalej. 🙂

, , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge