Zmiany

“Światło jest wszystkim co masz,

Gdy widzisz Światło – widzisz Boga”

Po porannej bieganinie w końcu usiadłam. Przy mnie, moja kotka Lilou, ogień w kominku, gorąca herbata z malinami. Za oknem już Jesień. I słońce. Spokój. Wypełnia mnie Spokój. Patrząc w okno, wracam wspomnieniami do czasu, w którym zdecydowałam, że chcę doświadczać mojego życia w radości i dostatku. I wiem, że do momentu, w którym teraz jestem, doprowadziły mnie… 

Zmiany

Kiedy tak naprawdę, z całego serca zdecydujecie się na pracę ze sobą i swoim życiem, to wkraczają Zmiany. Ja zawsze przyrównuję ten okres, do sprzątania mieszkania. Na początku jest jeden wielki bałagan. Wszystko powyciągane z szaf, szuflad, myje się okna, pierze zasłony. Nie ma czasu na gości i spotkania towarzyskie. Co niektórzy znajomi obrażają się, bo nagle porządek w naszym domu okazuje się ważniejszy niż ich sprawy. Dokładnie tak samo wygląda początek naszej “Pracy Duchowej”.

Cała przeszłość dopomina się o uzdrowienie. Dodatkowo, bieżące sprawy nie pozwalają odpocząć. Rodzina i znajomi pukają się w głowę, gdy zaczynamy im mówić, że chcemy inaczej żyć, że jako Dzieci Boga zasługujemy na wszystko co najlepsze.  Na początku delikatnie tłumaczą, że tak nie można, że co powiedzą inni, że to nie po chrześcijańsku.  Zaczynają się groźby, czasem nawet rękoczyny. Matrix i Ciemna Strona zrobią wszystko by utrzymać nas w szeregu. Trzeba przetrzymać ten czas “sprzątania”, zacisnąć mocno zęby i się po prostu nie dać. Niech mówią, krzyczą i robią cokolwiek chcą.

W tym czasie budujemy zaufanie do siebie samych i Ojca

Kolejny etap to czas, kiedy wszystko powoli zaczyna się układać. “Strażnicy moralności” dali sobie spokój (na chwilę), mamy więcej czasu dla siebie, afirmacje zaczynają się aktywować. Okazuje się, że osoby, które do tej pory były naszymi “przyjaciółmi” zniknęły. Czujemy się spokojniejsi, radośniejsi i silniejsi. Życie wydaje się piękne, wręcz wspaniałe.

Tutaj trzeba bardzo uważać

Wiele osób na tym etapie gubi się i upada. Z chwilą, kiedy widzą zmiany i poprawę jakości życia, to przestają pracować ze sobą. Zapominają o Modlitwie, o budowaniu Miłości do siebie i drugiego człowieka.

Brak jest pokory

Powoli wracają do starych nawyków i przyzwyczajeń, nawet o tym nie wiedząc. Prawda jest taka, że węzły, które ich trzymały przez cały ten czas, nie zostały zerwane, tylko trochę popuszczone. Powoli dają znać o sobie starzy znajomi, wraca ocena i życie sprawami innych. Kiedy wrócą już do poziomu, z którego kiedyś próbowali się wydostać, zaczynają ponownie użalać się nad sobą. Lenistwo stało się ich udziałem.  

A w pracy nad sobą nie można być leniwym. Trzeba być wytrwałym i uważnym. Czasem wbrew wszystkiemu i wszystkim.

Trzeba nauczyć się rozróżniania dobra od zła

Kiedy przejdziecie ten etap, w darze otrzymacie Mądrość i Wiedzę. Nie tą książkową, bądź usłyszaną, ale tą prawdziwą, która do tej pory była przed Wami zakryta. Zaczyna wyostrzać się intuicja i wewnętrzna Cisza.

W tym czasie może się okazać,że naprawdę jesteśmy sami

Jest kompletna pustka wokół nas. Zaczynamy patrzeć na siebie i innych z całkiem innego poziomu. Nagle wpadają nam w ręce książki, o których wcześniej, nawet byśmy nie pomyśleli, stajemy się bardziej wrażliwi na brak harmonii, słowa stają się zbędne. Przestajemy się tłumaczyć z tego, co robimy i dlaczego. Powoli pojawiają się ludzie, jakże odmienni od tych, których znaliśmy dotychczas. Zaczynamy świadomie żyć, dziwiąc się, że kiedyś mogliśmy inaczej.

Jest to przepiękny czas, kiedy rośnie w nas Siła Duchowa.

Jednak i tu trzeba uważać. Bardzo łatwo jest zachłysnąć się nowymi ideami, ludźmi (guru lub mistrzami), wciąż nie potrafimy przecież kontrolować własnej energii. Tu potrzebna jest rozwaga. Wszystko powinno zostać przefiltrowane przez nasze wewnętrzne czucie i rozumienie, w ciszy i modlitwie. Jeśli wciąż są wątpliwości to trzeba pytać!

No i najważniejsze – wszystkie sprawy powierzać Bogu!

Jest to również czas prób. Nagle wszystko może się zacząć walić. Sprawy, które tak dobrze do tej pory się układały, mogą zacząć się gmatwać, zaczynają się choroby, problemy finansowe, odzywają się “strażnicy”.

I znów- trzeba wytrzymać

Jeśli próby zaliczycie, to czas ten trwa około dwóch tygodni. Potem przychodzi Cisza. Kompletna, zupełna Cisza. Wraz z nią powoli wkracza Miłość, Radość, Harmonia. Rzeczy się po prostu dzieją według Waszej woli. Zaczynacie się otwierać na przewodnictwo Świata Duchowego. Na początku otrzymujecie aprobatę Góry w działaniach, by potem Ona sama zmieniała rzeczywistość dla Waszego dobra.

Dalsza droga, to “szlifowanie” siebie, doskonalenie. Im więcej poznajecie, tym więcej jest do odkrycia! Wzrasta odpowiedzialność, miłosierdzie i potrzeba dzielenia się dobrem. Poznajecie Mistrzów Wniebowstąpionych, Nauczycieli Świata Duchowego, odwiedzacie Wieczernik. Patrząc z tej perspektywy wiem, że to dopiero początek drogi 🙂

Zmiany są wpisane w życie każdego z nas. Tego możemy być pewni 🙂 Przed nami pojawiają się kolejne i kolejne.. Dodatkowo jesteśmy w trakcie przemian, nie tylko indywidualnych ale i globalnych. Nasza Matka Ziemia – Gaja, również podlega ich działaniom.

Być może przyjdzie taki czas, kiedy będzie trudno pogodzić się z nimi. Dla wielu, będą one bardzo trudne i dotkliwe. Wielu nic nie rozumiejąc pogubi się. Co w takich momentach robić?

Przywołujcie Jezusa Chrystusa, lub Archanioła Michała, by Ten mocą swego Miecza odciął Was od tego wszystkiego, co wciąż Was trzyma i nie pozwala pójść naprzód.

I zaufajcie

Jako Dzieci Boga jesteście nietykalni! Już teraz wchodząc w Modlitwę zaczynajcie Ją słowami:

“Jam Jest ukochane Dziecko Boga”

Poczujcie wibracje i wtedy wypowiedzcie słowa modlitwy :

“Ojcze Mój, który Jesteś we mnie, a Ja jestem w Tobie, Święć się Imię Twoje (..)”

 

Moje życie jest pełne zmian, ale wiecie co..?

Mam w nim swoją własną kotwicę – Miłość. Bo…

Jam Jest Ukochanym Dzieckiem Boga! Tym najbardziej rozpieszczanym:)

 

 

 

 

, , , , , , , , , ,

Jeszcze nie komentowano.

Dodaj komentarz

CommentLuv badge